15 | 12 | 2019
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 


Cześć
      Mamy aktualnie zatrzęsienie różnych nowości, nie wiem czy to związane jest z kryzysem. Bo chodzi o to, że trzeba wytwarzać cały czas coś nowego, żeby nie wypaść z obiegu. Przeważnie firmy modernizują wygląd, albo jeden czy kilka parametrów i mamy nowy super funkcjonalny produkt. To taki trend bo notoryczne zmiany to ruch w interesie i zarobek. W takim wypadku nabywca jest skazany na doświadczalny wybór i jedynie ocena nowego produktu, może nam odpowiedzieć czy mamy do czynienia z nowinką techniczną czy tylko z modyfikacją nazwy i wyglądu.
     Ale powracam do tematu, Bosch wypuścił nowy wyrób młot udarowoobrotowy GBH 2-28 DFV. Niezależnie od zmiany nazwy i wyglądu, dostajemy nowe parametry, czyli: 850W co przekłada się na zwiększenie energii pojedynczego udaru. Czyli z 2,8J na 3,2J, czy to mało czy dużo zależy, do czego będziemy stosować, jeśli do wiercenia pod ocieplenie wiertłami sds plus o średnicy 10mm to nie ma to większego znaczenia. Może poza tym, że narzędzie będzie mniej obciążone. Natomiast jak w ręce złapie taką młotowiertarkę instalator i wsadzi wiertło sds plus dajmy na to 20 mm i długie na 500mm to dowie się, za co zapłacił. W takim przypadku taka moc i energia udaru są niezwykle przydatne.
     Oprócz tego młot GBH 2-28 DFV został zaopatrzony w sprzęgło przeciążeniowe, szczotkotrzymacz zmieniający obroty przy zachowaniu 100% mocy na lewych obrotach. I jeszcze uchwyt z redukcją wibracji. Czy to jest istotne może stwierdzić pracownik, który wierci bez ustanku caluśki dzionek a później nie może utrzymać kubka z soczkiem, bo mu sie tak ręka trzęsie.
Cena jak można sie domyślać wyższa od modelu poprzedniego, ale tak to jest.